piątek, 24 maja 2013

Przygotowania na Trójmiasto!

Hej :) Jako, że w poniedziałek wyjeżdżam do Trójmiasta na trzy dni zrobiłam małe zakupy :)


oraz moja ulubiona część zakupów: JEDZENIE!

Wpisu możecie się spodziewać w niedzielę, a później znikam na 3 dni ;) oczywiście po powrocie zdam relację!
Pytania
Deal

środa, 22 maja 2013

New Shoes & Insta

Buty nic specjalnego, zwykłe vansopodobne z Deichmanna :) Na Vansy szkoda mi pieniędzy- wolę kupić sobie co jakiś czas nowe za 50 zł i przynajmniej nie jest szkoda jak się zniszczą :)


49 zł
Po za tym kilka instafotek ode mnie :)



Pytania
Jeśli ktoś potrzebuje inspiracji - Tumblr
Instagram

Deal

piątek, 17 maja 2013

Nowe kosmetyki & taka sytuacja

No hej :D wiem, długa przerwa bla bla. Przepraszam, ale zaczynają się dwa tygodnie pracowania nad ocenami, a poprzedni tydzień był pełen wszelkich możliwych sprawdzianów i kartkówek.
Ale nie przeszkodziło mi to w zakupie kilku nowych kosmetyków :)

 Szczerze mogę polecić i krem, i żel! Od razu mówię, nie mam wcale cery wrażliwej, ale używam tego żelu, bo bardzo szybko przesusza mi się skóra na policzkach, a on jest idealny. Jedyne co mało mi się podoba to zapach, na szczęście można się przyzwyczaić ;) Jest bardzo wydajny, to moje drugie opakowanie ale używam od baaardzo dawna.
Krem kupiłam, bo poleciła mi go przyjaciółka. Szukałam czegoś odrobinę jaśniejszego od kremu Matt Beauty z Nivea Visage- on nadaje się gdy na lato gdy jestem opalona. Ten ma gęstszą konsystencję i zdecydowanie mniej go zużywam.

W poniedziałek, gdy wróciłam do domu czekała na mnie paczka od Dziedzica Pruskiego :)


Wczoraj byliśmy ekipą na baaaardzo dobrej imprezie! Nie było czasu, żeby robić zdjęcia- prawie 3 godziny tańczenia bez przerwy :D I tym udowadniamy, że młodzież może się bawić bez alkoholu (pod przymusem, ale zawsze :D)

No i postanowiłam, że zacznę się uczyć na własną rękę rosyjskiego- życzcie powodzenia!

Pytania
Drugi blog

Deal

niedziela, 12 maja 2013

Paznokcie part. 2

Przepraszam, że była taka długa przerwa, ale byłam bardzo zajęta. Z tego tytułu, że dzisiejsze plany wzięły w łeb (na szczęście tylko w części!) przez pogodę mam moment na zrobienie notki :)
Pewnie dało się zauważyć, że moje paznokcie nie są naturalne ;) w ostatnim czasie powróciłam do nakładania żelu na płytkę, ponieważ moje pazurki są bardzo łamliwe, szybko się rozdwajają i bardzo wyginają.
Oszczędziłam wam zdjęć z przebiegu piłowania żelu- dużo kurzu nic ciekawego ;)
A więc, kiedy moje paznokcie mają już spiłowany żel wyglądają tak:

Po pozbyciu się starego żelu nadaję im kształt pilniczkiem:

i odsuwam skórki:

Następnie traktuję płytkę odtłuszczaczem:
i primerem kwasowym

Po tym nakładam 3 warstwy żelu i każdą na 3 minuty do lampy UV.
efekt:

Żel maluję zwykłymi lakierami do paznokci.

Oczywiście mogę coś robić źle, ponieważ nie mam ukończonego kursu stylizacji paznokci.
Robienie samemu w domu nie zastąpi profesjonalnych salonów stylizacji.


Pytania
Mój blog rysunkowy

Deal

niedziela, 5 maja 2013

Paznokcie part.1

Anonimowy czytelnik upomniał się o notkę więc dodaję :)
Dziś pierwszy wpis o paznokciach (dla mnie to dosyć obszerny temat więc przewiduję tego więcej :D).

Na początek o moich: słabe, rozdwajające się czyli nie najlepsze ;) ratuję się różnego rodzaju odżywkami oraz żelem na płytkę




Obecnie wracam do żelu po ok. półrocznej przerwie- mimo wszystkich specyfików na paznokciach wciąż się wyginały i obojętnie jaki kolorowy lakier mimo zabezpieczania po kilku godzinach był do zmycia.
Tutaj moja mała kolekcja :)
Nie jest tego zbyt wiele, ale nie mam zbytnio czasu na paznokciowe szaleństwa :P
baaaardzo długo szukałam takiego idealnego odcienia nude i wreszcie jest! Zupełnie się nie spodziewałam tego po serii color trend z Avonu, a jednak :) na zdjęciu kolor Natural Girl
Genialne szybkoschnące lakiery. Jeden na paznokciach - Orange You Quick, w buteleczce- Swift Sherbet.
Pastelowy duet kupiony w okolicach Euro 2012 (Rosjanie byli zachwyceni moim yellow manicure :D) nadal jest w świetniej kondycji- ani odrobinę nie zgęstniały :) żółty - Lemon Sugar, mięta - Sea Breeze
Kupiłam za grosze na nadmorskim bazarku, zachwycił mnie ten neonowy i delikatnie opalizujący róż. Na etykietce z tyłu jest duży numerek 102, nie wiem czy to oznaczenie koloru.
Każdy raczej te lakiery zna :) Bardzo je lubię. Duże buteleczki, dobre pędzelki, szeroka paleta kolorów i nie ma problemów z zasychaniem. Ten kolor jest świetny- delikatny, można powiedzieć jogurt jagodowy (takie mam skojarzenie :D)

Pokażę wam jeszcze te wszystkie magiczne przyrządy, których używam do pielęgnacji :D
nic nowego: separatory, cążki do wycinania skórek, patyczek do odsuwania skórek i dwa pilniczki- jeden grubo- drugi drobnoziarnisty.

W następnej części postaram się pokazać krok po kroku wszystkie zabiegi jakie wykonuję :)

Zapraszam na mojego bloga rysunkowego
Jeśli macie jakieś pytania