poniedziałek, 10 czerwca 2013

Szybki plan przedwakacyjny :)

Hej. Wiem, że do wakacji zostały już niepełne trzy tygodnie, ale postanowiłam poprawić sobie samopoczucie i kondycję przed sezonem letnim :) Szczerze? Systematycznie nie ćwiczyłam chyba od końca marca i niestety zauważyłam efekty mojego lenistwa :( Wczorajsze pytanie na asku o ćwiczenia jakie wykonuję, ponownie mnie zmotywowało.
Wznowiłam swój "trening" i wygląda on tak:
1. Mel B rozgrzewka 5 min.
https://www.youtube.com/watch?v=IyiNDSpFfW0

2. Mel B 10-minutowy trening nóg
https://www.youtube.com/watch?v=_xrXEV6U8Sc

3. Mel B 10-minutowy trening pośladków
https://www.youtube.com/watch?v=rsOwRoaRh4I

4. Laura London trening brzucha 10 min.
https://www.youtube.com/watch?v=acVU6HGmyVk

5. Mel B ćwiczenia rozluźniające i rozciągające
https://www.youtube.com/watch?v=0zVLjPabdzM

Te ćwiczenia w zupełności mi wystarczą :) Nie odczuwam potrzeby katowania się Chodakowską (dla mnie jej ćwiczenia były straszną męczarnią, ale mimo wszystko wykonywałam je przez listopad-styczeń) czy jakimikolwiek innymi trenerami ;) Bardzo kusi mnie joga, ale wiem, że wykonywanie jej w domu na własną rękę może być niebezpieczne.

Pomijając ćwiczenia- co raz bardziej wkręcam się we włosomaniactwo :D trzymajcie kciuki za doprowadzenie moich loków do ładu!

Po za tym, zapowiada się zapracowany tydzień: zbieram się do poprawiania, no i czeka na mnie świeżo wypożyczony stosik:

"Kamienistą Drogę" już prawie kończę- nie jest zbyt gruba i ma dosyć dużą czcionkę. Następni w kolejce są "Cichociemni", a na końcu "Bracia Bielscy". Jeśli chcecie śledzić moje książkowe poczynania, zapraszam na mój profil na lubimyczytac.pl

Pytania

Deal

sobota, 8 czerwca 2013

Recenzja: Under Twenty, Multifunkcyjny antybakteryjny krem BB & Co u mnie :)

Po kilku dniach przerwy (nie z mojej winy :( ) postanowiłam zaprezentować wam moją opinię na temat Multifunkcyjnego antybakteryjnego kremu BB marki Under Twenty.




Opakowanie: wygodna tubka, niestety jestem pewna, że właśnie przez to nie zużyję kremu do końca :(
Zapach: mi generalnie rzadko przeszkadzają jakiekolwiek zapachy kosmetyków. Ten kojarzy mi się odrobinę z morzem, taki przyjemny bardzo odświeżający. Takie zapachy są dla mnie bardzo praktyczne; mało kiedy śpię więcej niż 6 godzin, więc rano jestem trochę nieprzytomna, ale kiedy skorzystam z tych wszystkich zapachowych kosmetyków- przebudzam się :)
Konsystencja: dużo gęstszy od poprzednika (Nivea Visage Matt Beauty- jego recenzję dodam niedługo:)), ale to nie przeszkadza mi w aplikacji, wręcz przeciwnie: łatwiej mi rozprowadzić go równomiernie.
Efekty: nie muszę nakładać pod niego kremu nawilżającego. Ładnie wyrównuje koloryt. Nie zakrywa niedoskonałości, ale od tego jest korektor, więc nawet już tego nie wymagam od żadnych kremów/podkładów. Na początku po zmianie z Matt Beuaty na niego, sądziłam, że będzie dla mnie za jasny, ale po kilku minutach od nałożenia dopasowuje się do odcienia skóry. Niestety nie matuje- nakładam na sam koniec na niego puder. Jeśli jest dobrze nałożony, nie sprawia żadnych problemów :)
Polecam jeśli nie macie dużych problemów z cerą, a zależy wam tylko na delikatnym wyrównaniu kolorytu i ożywieniu skóry :)

Po za recenzją, w skrócie chciałam wam opowiedzieć co się u mnie działo :)
Na początek: nie dodałam wpisu wcześniej (czyli tak jak planowałam w czw lub pt), bo mój szanowny antyczny komputor po chwilowej awarii prądu nie chciał się włączyć. Na szczęście ręce, które leczą trochę pogmerały w jego bebechach i już wszystko wróciło do normy :D
Cały tydzień miałam bardzo zabiegany- nauczyciele chyba bardzo nie chcą, żebyśmy podciągnęli sobie stopnie na koniec roku- ciągle jakieś sprawdziany, testy albo poprawy ;) Co prawda, w czwartek i piątek nie było lekcji z powodu święta szkoły, ale starałam się uczestniczyć w przygotowaniach i akcji krwiodawstwa, dlatego nie miałam czasu na cokolwiek.



Kuskawki
Pytania

Deal

sobota, 1 czerwca 2013

Co w torebce?

Hej :) Wczoraj ktoś (oczywiście anonimowo -.- na drugi raz podpisz się jakimkolwiek nickiem, zawsze przyjemniej się to czyta :)) poprosił mnie bym napisała co noszę ze sobą w torbie do szkoły, a więc spełniam życzenie :)
Oto ona :) Noszę ją zazwyczaj na ramieniu (ma długie regulowane ucho, na zdjęciu widać tylko fragmenty). Dostałam ją na zeszłe święta, wybrałam w Reserved i kosztowała ok. 120 zł.

Zawartość:
1. Książki, piórnik (którego wam oszczędziłam, bo jest zmasakrowany :D), portfel (na zdjęciu po lewej u dołu) i klucze na smyczy (obok portfela).
2. Kalendarz, bez którego niejednokrotnie zawaliłabym naukę lub wystawiłabym (nieświadomie) kogoś do wiatru :D
3. Notatnik, obecnie zeszyt do rosyjskiego. Uczę się słówek i zwrotów między lekcjami lub w trakcie :P
4. Kosmetyczka
5. Perfumy/mgiełka/roletka zależy czym spryskam się rano. Perfumy zabieram na prawdę rzadko- boję się, że potłukę flakonik, a po za tym, te które mam trzymają się na mnie cały dzień :)
6. Krem do rąk. Od ostatniej zimy pozycja obowiązkowa- praktycznie wcale nie nosiłam rękawiczek, czego efektem są sino-czerwone ręce.
7. Oczywiście słuchawki. Bez nich nie doszłabym na przystanek rano!
I w cieplejsze dni okulary przeciwsłoneczne :)

Mam nadzieję, że ciekawość została zaspokojona ;)

Pytania

Deal

piątek, 31 maja 2013

Recenzja: Mrs. Potter's Ekspresowa Odżywka bez spłukiwania aloes i jedwab

Dzisiaj postanowiłam dodać recenzję zakupionej (przez przypadek) odżywki Mrs. Potter's :)
Może na początek zdjęcia oraz co obiecuje producent:

Skład: Aqua, Cetrimonium Chloride, Polyquaternium-7, PEG-20 Glyceryl Laurate, PVP/VA Copolymer, Hydrolyzed Silk, Aloe Barbadensis, Parfum, Isopropyl Alcohol, Alcohol, Tetrasodium EDTA, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Citric Acid, Limonene, Linalool, Citronellol, Butylphenyl Methylpropional, Geraniol
Cena: w hipermarkecie Real 6-8 zł
Opakowanie: wygodne, łatwa aplikacja dzięki "psikaczowi". Kiedy się skończy można bez problemu odkręcić buteleczkę i zrobić w niej własną mieszankę do rozpylania :)
Zapach: świeży, przyjemny. Nie wiem czy tak pachną aloes i jedwab, ale podoba mi się :) szkoda, że na moich włosach niezbyt długo się utrzymuje.
Konsystencja: jak woda, łatwa do rozpylenia.
Działanie: mam suche, kręcone włosy, więc rzadko rozczesuję je na sucho, ale jeśli już mam to zrobić to po użyciu tego kosmetyku szczotka nie wyrywa zbyt wielu włosów, ani nie obrywa końcówek. Włosy na pewno mniej się po niej puszą, dlatego nakładam ją też na mokre włosy po umyciu. Loki są po niej gładkie, baby hair jest znacznie mniej widoczny, a puszek w okół włosów robi się dopiero wieczorem po wzięciu prysznica ;) Niestety w składzie jest alkohol- raczej nie zagości u mnie na długo ;)
Ogólnie warta swojej ceny, ale nie wiem jeszcze jak na moje włosy zadziała zawarty w niej alkohol (podejrzewam, że nie najlepiej). Na razie spisuje się dobrze.
Na koniec podkreślam, że jest to opinia kręconowłosej- nie mam zielonego pojęcia jak odżywka zadziała na włosy proste!

Pytania

Deal

czwartek, 30 maja 2013

Insta Wycieczka :)

Hej hej! Obiecałam post w niedzielę- niestety nie wyrobiłam się z pakowaniem i nawet nie zajrzałam na bloggera.
Ok. godziny 7 rano w poniedziałek wyjechaliśmy w kierunku Gniezna. Wszyscy byli bardzo zaspani, więc pierwsze godziny spędziliśmy w spokojnej, sennej atmosferze. Gdy dojechaliśmy do pierwszego punktu wycieczki udaliśmy się do Katedry Gnieźnieńskiej. Szczerze mówiąc niezbyt mi się tam podobało i stwierdziłam, że nie ma powodu robić zdjęć chociaż teraz trochę żałuję ;)
Skończyliśmy zwiedzać katedrę i wróciliśmy do autobusu. Dotarliśmy do Torunia- byłam zachwycona, niestety okropny deszcz rozmazywał wszystkie zdjęcia jakie robiłam :( udało mi się złapać w miarę ostro tylko krzywą wieżę:
Miasto było piękne, a pierniki przepyszne :D Po zwiedzaniu wróciliśmy na kilka godzin do autobusu. Koło godz. 20 dotarliśmy do miejsca zakwaterowania w małej miejscowości Bieszkowice nad ślicznym, czyściutkim jeziorem Zawiat na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Idealne miejsce na odpoczynek ;)
Następnego dnia przed 9 wyruszyliśmy do Gdyni skąd przepłynęliśmy statkiem do Sopotu (niektórym wycieczkowiczom ujawniła się choroba morska, mnie na szczęście to nie dotyczyło ;)). Dopłynęliśmy do molo, na którym z moim przyjacielem zostawiliśmy wlepki :D Obok molo zeszliśmy na plażę gdzie karmiliśmy łabędzie :) Przeszliśmy do ulicy Bohaterów Monte Cassino, która urzekła mnie urokiem pięknie odremontowanych kamienic, widocznych na bocznych uliczkach balkonów z kwiatami. Oczywiście nie zabrakło zdjęcia Krzywego Domku na przeciwko, którego z kolegami spędziliśmy chyba z godzinę ;)
Przeszliśmy właśnie Krzywym domkiem i spacerowaliśmy ulicami pełnymi niesamowitych willi i kamienic- nie wiedziałam gdzie zatrzymywać wzrok! Wszystko było takie klimatyczne, że czułam się jak w filmie!
Przejechaliśmy autobusem do Gdańska. Wysłuchaliśmy koncertu organowego w Katedrze Oliwskiej. Weszliśmy na wieżę kościoła Mariackiego. Nie powiem- razem z kumplem myśleliśmy, że w trakcie wchodzenia padniemy na zawał :D
Teraz może być mała dziura informacyjna- nie pamiętam nazw ulic przez które przechodziliśmy, ale przystanęliśmy nad rzeką i zrobiłam zdjęcie:
Później udaliśmy się na Długi Targ. Te wszystkie piękne kamienice były na prawdę niesamowite! Przeszliśmy się spacerkiem z jednego końca na drugi, wsiedliśmy do autobusu i pojechaliśmy w kierunku Stoczni. Niestety jej nie zwiedziliśmy czego bardzo żałuję :( Przejechaliśmy też obok Placu Trzech Krzyży, widzieliśmy PGE Arenę i jechaliśmy ok. godziny na Westerplatte.
Trzeciego dnia, zapakowaliśmy wszystko do autobusu, pożegnaliśmy się ze ślicznym jeziorkiem i odjechaliśmy w kierunku Malborka. Zamek na pewno robi wielkie wrażenie, ale jakoś bardzo mnie nie zachwycił- może to przez naszą niezwykle krewką panią przewodnik, która wyglądała jakby była od nas ok. 50 lat starsza, ale nikt nie mógł nadążyć za nią po tych wszystkich schodach :D


Ogólnie wszyscy byliśmy zadowoleni z wyciepki :D Najadłam się fastfoodów, wypiłam litry gazowanych napojów i wyżułam więcej gum niż przez całe dotychczasowe życie :D Bardzo fajnie spędzony czas, a za rok planujemy wypad Kraków, Auschwitz i Wieliczka, więc podejrzewam, że też nie będziemy się nudzić :D

Tak po za tematem, okropna pogoda, przez moje podwórko płynie rzeka z deszczówki :(

Pytania

Deal